Islandzkie wrzeciono

Dziś będzie sporo zdjęć dokumentujących krok po kroku jak z kawałka kamienia i szczapki drewna powstało wrzeciono wzorowane na znaleziskach z czasu pierwszego osadnictwa na Islandii.

Sam pomysł by samej (i oczywiście – z pomocą Miśka) stworzyć sobie wrzeciono zrodził się  już parę dni temu. O ile samo wystruganie drewnianego wrzeciona barierą nie do pokonania nie jest (o szkockich bezprzęślikowych wrzecionach będzie niebawem), to innowacją w tym wypadku miało być skupienie większej części masy na dole poprzez dodanie przęślika. I to najlepiej historycznie poprawnego.

Continue Reading

Mój ogródek barwierski

Po długim oczekiwaniu na pierwsze wschody i obawach czy mój, z niemałym trudem wydarty trawnikowi ogródek barwierski nie okaże się pustynią, w końcu bez wstydu mogę pokazać co się pokazało. Zanim przejdę jednak dalej.. dziękuję Misiu, że mi go przekopałeś! 🙂

Są sukcesy, ale i porażki. Jak dotąd nie widać ani siewek marzanny barwierskiej (Rubia tinctorum) ani rezedy żółtawej (Reseda luteola). Nie wydaje mi się, żebym wysiała je zbyt późno, bardziej podejrzewałabym swoje błędy ogrodnicze, bądź niecierpliwość.. liczę po trochu, że jednak jeszcze mogą się pokazać. Oby, oby!

Continue Reading