Szkockie wrzeciono

Jakiś czas temu opisałam tu moje idealnie islandzkie wrzeciono, dziś czas na Szkocję 🙂 Stamtąd to pochodzi jedno z najmniej popularnych i w ogóle najmniej znanych wrzecion. Z wyglądu przypomina ledwo ociosany kawałek drewna, który nie może być zapowiedzią niczego efektownego.. i nic bardziej mylnego! Spośród wszystkich wrzecion, na których dotąd przędłam, to szkockie właśnie jest najbliższe mej duszy.

Continue Reading

Przędzenie konopii

Kiedy wiosną tego roku wprowadzałam się do domu na wsi jedną z pierwszych myśli jakie przyszły mi do głowy był sposób zagospodarowania podwórka. Zaplanowałam sobie 3 odrębne poletka uprawne – ogródek ziołowo warzywny, ogród barwierski i mikro plantacyjka konopii włóknistej. O ile pierwsze dwa pomysły udało się zrealizować że hej, o tyle trzeci został skutecznie znokautowany przez naszą polską rzeczywistość i ograniczenia prawne. Wniosek z tej przygody taki, że jeśli chciałabym przejść całą drogę od słomy konopnej to gotowej przędzy, najlepiej znaleźć kogoś kto ją uprawia wielkoareałowo i odkupić od niego te parę naręczy 🙂

Continue Reading

Dziady 2016

Jest już 00:46. Zimna noc z 31 października na 1 listopada świadkiem jest powrotu na ziemię dusz tych co odeszli i dziś, zmarznięci i głodni błąkają się szukając drogi do swych dawnych domów.

Starym słowiańskim zwyczajem jest duchów tych nie bać się, lecz  pomóc im do swych domów trafić aby mogli tę noc spędzić ze swoimi rodzinami. Jako że trudno dziś ognie palić przy drodze, wzięliśmy z moim narzeczonym stary lampion i świece i razem przeszliśmy drogę, która prowadzi do wsi od strony pól. Co rusz w gęstwinach po obu stronach polnej drogi słychać było szelesty i chrzęsty. Duchy? Przodki szukający swoich starych domów? Kto wie, na pewno parę z tych dźwięków należało do czarnej istoty, która wdzięcznym miałkiem przeszyła ciemność i zaczęła ocierać się o nasze nogawki 🙂

Continue Reading