Kolorowa lama

Kusiło mnie, by napisać „Lamia” (imię mojej szylkretowej koteczki) 🙂 Nieśmiało ugotowałam sobie w garnku połowę swoich zasobów wełny z lamy, czyli około 50 gramów. Strach trochę zdjął mnie przed zaryzykowaniem całej partii jaką mam. Włókno należy do tych luksusowych i w luksusowej cenie, stąd wiadomo.. 🙂 Na szczęście za ceną idą wrażenia sensoryczne – czesanka poddana […]