Zimowa impresja art-yarnowa

Miałam niedawno ogromną przyjemność zamówić sobie czesanki marzeń. Dosłownie. Po okresie zachłannego testowania czystych wełenek różnych gatunków owiec (był kiedyś pomysł by taki cykl napisać.. może warto go zreaktywować?), przyszedł moment, w którym zapragnęłam dodatkowych radości a i bardziej ufam już we własne siły i wiem, że wyższe fale już nie zaleją mojej głowy! Pośród wełenek, których zapragnęłam podotykać i […]

Nieco odważniej – włóczki singlowe

Jeśli chodzi o moje dotychczasowe preferencje nitkowe, były one jasno sklarowane – dwoiłam i troiłam swoje nitki na potęgę z myślą o przeznaczeniu skarpetkowo – szalikowo – czapkowym. Tym samym dokumentnie wyparłam ze swojego warsztatu włóczki singlowe. Oświecenie przyszło kiedy w moje ręce dostała się czesanka z owcy rasy Wensleydale, czyli morze połyskliwych fal. Z kolorów […]