Małe Indie

Słoń powstał spontanicznie. Przy całej swojej miłości do folkloru europejskiego, do chłodu, wiatru i lodu głowa moja nie podsunęłaby mi pomysłu przeniesienia się w klimat filetów, bieli, niebieskości, do wonnych Indii.. kwiatowych i ciepłych. Przed paroma dniami, przy wieczornych rozmowach znajoma zagaiła „a może słoń?”. Czynnik zewnętrzny. Ciekawe zjawisko.. Siłą boską wepchnięta zostałam w pęczki i pętelki […]

Steggie, ostatni dinozaur!

Lubimy pomieszania z poplątaniem, nawet te klimatyczne  – w styczniu do wsi Koźliny przyleciał bocian i stał się gwiazdą dzisiejszego teleexpressu, a w moim ogrodzie nastała późna Jura. Między kępkami traw znalazłam pożywiającego się.. stegozaura 🙂 Młody był jeszcze, całkiem niedawno musiał się wykluć z jajka – wysoki jest na 28 cm a długi dokładnie na pół metra. W całej […]

Pierwsze dzierganie na dworze w 2016

El Niño postradał pogodę dokumentnie. Ledwie styczeń dobiega końca, a na dworze na wsi mojej było dziś oszałamiająco błogie 8 stopni Celsjusza! Zarzuciłam sobotnie porządki. Takiej pogodzie należy się uwaga 🙂 Chwyciłam najgrubsze szydełko jakie mam w domu, włóczkę, krzesło i komputer z na śmierć już ogranym Panem Wołodyjowskim i urządziłam się na tarasie ze świeżutkim projektem. Blade […]

Wcale pluszowe zajączki

Słowo na dziś – szenila. Tak jak tkaninę z okrywą puchową nazywamy pluszem, tak nitkę otoczoną innym włóknem nadającą puszystość nazywamy włóczką szenilową. Taką właśnie włóczką jest himalaya dolphin baby – w moim przypadku kupiony z ciekawości i następnie rzucony w pudło z solennym postanowieniem „zużycia tego na coś, na 100%!”. Kolejna część historii ma miejsce dziś, […]

Zimowe babolki i zapowiedź czegoś nowego

Czas zmian wyjątkowo zaczyna się u mnie w grudniu 😉 Udało się przeprowadzić do nowego domu i przedsięwziąć pewien plan na Nowy Rok, póki co jeszcze nieśmiało majaczący w tle, ale baaardzo interesujący 🙂 Jego powodzenie już teraz wpisuję sobie na listę postanowień noworocznych! A zimę w nowym domu przywitałam tak: Pierwszy był Pan Szyszkeł, […]

Pierwszy śnieg – prawdziwy i szydełkowy

Rok 2015 był to dziwny rok.. Rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Dwa tygodnie temu był krwawy księżyc a teraz pory roku przemieszały się tak, że najstarsi ludzie nie pamiętają. A dziś na dodatek nasze tegoroczne zbiory tymianku przeminęły z .. kocim moczem. Raz na wozie, raz pod wozem. Kot jak wulkan.. […]