Czochra i szarpaki

Pamiętam marzenia o życiu na zapomnianej wsi kiedy jeszcze mieszkałam w wielkim mieście. Miał być czerniony drewniany dom z malwami, łany zbóż i wiedźmini polujący na południce. Teraz, kiedy w mniej więcej takim miejscu mieszkam wizja ta .. hmm.. w części nawet się zmaterializowała 🙂 Pojawiły się polne kwiatki w wazonie, ziołowe ogródki ale i instancja swetra wieczornego, kiedy w domu robi się już zimno. Są pomidory z krzaczka i zbiór pąków dziurawca ale i rąbanie drewna siekierą. W stroju wybitnie niewyjściowym, ale siekiera nie pyta, siekiera rozumie 😉

Continue Reading