Przeprowadzka nr 7

Żadne z nas – ani ja, ani Miś (który zakazuje mi używania tego zwrotu) nie spodziewaliśmy się, że zaczynając wspólny czas bardziej przypominać będziemy nomadów niż większość ludzi, których znamy. Ta przeprowadzka, której termin dosyć beztrosko przedwczoraj ustaliliśmy na jutro, moje podejście do niej i jej numer porządkowy robią z nas ludzi całkiem już doświadczonych […]

O psie, który został pasterzem

Jest i jesień. Prawdziwie bura, mglista i zimna. Koty wracają do domy mokre i zziębnięte, a krajobrazy.. wyglądają jak ilustracje smutnych nowel z czasów zaborów. W taki dzień wybrałam się na spacer do lasu uchwycić mgliste kadry i.. jak zwykle, plan szczęśliwie został wywrócony do góry nogami. Najpierw przez kota. A potem przez psiaki i […]